Drewniany czy kauczukowy – czyli ulubione gryzaki

Gryzaki to ważna sprawa w życiu malucha – wspierają rozwój, koją ból, bawią przez cenne 10 minut:-) Zobaczcie, na co warto zwrócić uwagę przy zakupie.

Gryzaki ważna sprawa - to przecież jedna z pierwszych zabawek, a w czasie ząbkowania są niezastąpione. Wspierają rozwój, koją dyskomfort, bawią - nawet przez cenne 10 minut:-) A wszystko w myśl zasady "mniej znaczy więcej", bo daleko im do nadmiernej stymulacji malucha. Zobaczcie, które gryzaki spodobały nam się najbardziej.

Wygląd:

Jakość:

Funkcjonalność:

Cena:

4.8

  • W 100% naturalne - drewniane lub kauczukowe
  • Ćwiczą koordynację ręka-oko
  • Uśmierzają dyskomfort podczas ząbkowania
  • Budzą zainteresowanie przez wiele miesięcy
  • Nie powodują nadmiernej stymulacji
  • W przypadku niektórych pozycji - cena

Niby błaha sprawa, ale przecież gryzak to wielka rzecz dla dziecka. A do tego będzie mu towarzyszył przez długie miesiące. Czasem nawet uratuje przed awanturą – choćby w podróży. Mila nieszczególnie polubiła się z samochodem, więc cały arsenał mamy zawsze pod ręką. Przetestowałyśmy niejeden i śmiało możemy powiedzieć, jakie cechy czynią gryzak atrakcyjnym;-)

Niby błaha sprawa, ale przecież gryzak to wielka rzecz dla dziecka

Ameryki nie odkryję, jeśli powiem, że ważny jest ergonomiczny kształt – dostosowany do możliwości kilkumiesięcznego dziecka. To oczywiście kwestia indywidualna, ale po gryzaki sięgniecie pewnie koło 3, może 4 miesiąca życia – wtedy będą rozwijały koordynację ręka-oko. Z kolei później przyniosą ulgę w ząbkowaniu, więc zdecydowanie zostaną z Wami na długo. Warto dostosować ich rozmiar i wagę do możliwości motorycznych dziecka. Na początek lekki, mały, prosty, później cięższy, kolorowy, z różnymi teksturami. Druga sprawa to minimalizm – ja osobiście najbardziej lubię te gryzaki, które jakoś nadmiernie nie trzeszczą, nie hałasują. Drewniane albo kauczukowe.

Ważny jest ergonomiczny kształt, dostosowany do możliwości dziecka

Sklepy i reklamy będą Was kusić kolorowymi zabawkami o jakże pro-rozwojowej nazwie „sensoryczne”. Nic bardziej mylnego, zwłaszcza w przypadku niemowląt. W rzeczywistości kolorowe misie z piszczącym uchem, szeleszczącą rączką, milionem metek, lusterkiem i migającym oczkiem mogą okrutnie zmęczyć dziecko. Owszem, pewnie się spodobają i zabawią na dłuższą chwilę, ale mogą rozdrażnić malucha, bo stymulują za dużo zmysłów na raz. To jakby stać przy głośniku na koncercie z użyciem laserów, ja dziękuję. U maluchów naprawdę w punkt jest zasada „mniej znaczy więcej”. 

Żyrafka Sophie Vulli

Nie pytajcie mnie, co ma w sobie ten gryzak:-) Kształt i wystające elementy – uszy, rogi, nogi? Jest giętka? A może to ten kolor? Możemy tylko spekulować, ale jednego jestem pewna – ten gryzak to strzał w dziesiątkę. Nie znam dziecka, które by go nie pokochało. Zdecydowanie numer jeden, świetny pomysł na pierwszy prezent. Kultowy, ma już ponad 50 lat. Bezpieczny, bo wykonany z naturalnego kauczuku i farby spożywczej. Żyrafka owszem nie jest tania, ale zdecydowanie warta swojej ceny – maluch będzie zachwycony.

Żyrafka Sophie to zdecydowanie strzał w dziesiątkę

Kaczuszka Kawan Hevea

Super miękka, lekka, delikatna, bardzo łatwa do chwytania. Nie ma dziurek, do środka nie dostanie się woda. Z kauczuku, w 100% naturalna, malowana pigmentem roślinnym. A do tego jest naprawdę urocza, to chyba najpiękniejsza kaczuszka do zabawy.

Silikonowy gryzak Manhattan Toy

Oj lubię bardzo, Mila też. To już taki trochę bardziej zaawansowany model, dla starszych niemowląt. Świetny jest – miękki, ale dość ciężki. Ma fajne, wyraziste kolory, a do tego wiele różnych tekstur. Zdecydowanie zainteresuje malucha na dłużej. W ogóle polecam Wam markę Manhattan Toy, ma wiele ciekawych zabawek dla niemowląt – od gryzaków, po przestrzenne bryły, jak choćby TA

Wyraziste kolory i różne tekstury zainteresują na długo

Drewniana grzechotka Heimess

Niby grzechotka, ale według mnie to coś pomiędzy gryzakiem, a bryłką. Zresztą dziecko samo oceni, do czego się nadaje. Niemowlę raczej wpakuje ją do buzi, więc znalazła się w zestawieniu. Gryzak jest lekki, drewniany, ale elastyczny. Można zgniatać, gryźć, a i tak wróci do pierwotnego kształtu. Do tego ma fajny kolor i dwa pierścienie, które delikatnie grzechoczą.

Słonik Mombella

To ciekawy gryzak, bo końcówka trąby słonia ma wypustki podobne do pierwszych szczoteczek do zębów. Dzięki temu masuje delikatne dziąsła i łagodzi dyskomfort podczas ząbkowania. Jest miękki i elastyczny. Łatwo się chwyta, a wyprofilowany kształt nie pozwoli włożyć tej trąby do gardła:-)

Gryzaki MR B Lullalove

W sam raz jako pierwsze gryzaki – oba fajne, oba szyte na miarę małych niemowlęcych rączek. Jeden z nich z litego drewna klonowego, drugi z kauczuku, w 100% naturalne. Ten drewniany nie nasiąka śliną, nie pęcznieje. Kauczukowy też jest bezpieczny – do barwienia używane są barwniki spożywcze. Jest miękki, fajnie masuje dziąsła. Nie ma w nim dziurek, więc do środka nie dostanie się woda.

W sam raz dla małych rączek, w 100% naturalne – z litego drewna klonowego albo z kauczuku

Gryzaki wodne

Za niecałe 5zł a świetnie dają radę. Bo gryzak wcale nie musi kosztować tyle, co dwa bilety do kina. Zdecydowanie sprawdzą się też te tanie, kolorowe, okrągłe, trójkątne czy kwadratowe. Choć nie ukrywam, że mogą wzbudzić mniej zainteresowania niż choćby Żyrafka, ale to nie reguła. A w czasie ząbkowania można je ochłodzić, wtedy podobno fajnie łagodzą ból. Szczerze mówiąc u nas pomógł jedynie żel z lidokainą, ale to taki czas, kiedy warto próbować wszystkiego.

Gdzie kupić

Może cię zainteresować:

gadżety

Kubek B.Box – niekapek ze słomką świetny w podróży

B.Box ma nowy pomysł na niekapek – ze słomką. Silikonową, giętką, bezpieczną dla dziecka, która dzięki obciążeniu zawsze spada na dół kubka.

  • gadzet
gadżety

Bugaboo Cameleon 3 Kite (Część 2: Spacerówka)

To wózek-celebryta. Piękny jest, a edycje specjalne wyglądają obłędnie. Do tego lekki, zwrotny, świetny na miejskie spacery. Ale nie w teren.

  • gadzet
gadżety

The Young Folk Collective – Kosz Mojżesza jak dzieło sztuki

Z naturalnych materiałów, ręcznie wyplatane w Ghanie, w obłędnych wzorach. Kosze Mojżesza The Young Folk Collective to absolutna perełka.

  • gadzet
obrazek dolny