The Young Folk Collective – Kosz Mojżesza jak dzieło sztuki

Z naturalnych materiałów, ręcznie wyplatane w Ghanie, w obłędnych wzorach. Kosze Mojżesza The Young Folk Collective to absolutna perełka.

O zasadności kosza Mojżesza w wyprawce noworodka można dyskutować. Ale o tym, że te od Young Folk Collective są absolutnie przepiękne - chyba już nie. Jeśli lubicie wiklinę, przepadliście w tych wzorach. Są cudne, ręcznie wyplatane, wykonane z naturalnych materiałów. Wymarzony kącik dla maluszka.

Wygląd:

Jakość:

Funkcjonalność:

Cena:

4.0

  • Wykonany z naturalnych materiałów
  • Barwiony roślinnymi barwnikami
  • Piękne wzory
  • Duży - wygodnie mają tu także większe niemowlęta
  • Długie rączki do przenoszenia
  • Cena
  • Trudna dostępność

Kosz Mojżesza to jeden z tych gadżetów, który wcale nie jest niezbędny w wyprawce maluszka. Za to jakże uroczy. Przyznam, że Milka w większości śpi razem z nami, dlatego kosz traktowałam jedynie jako dodatek. Doceniłam go dopiero w momencie pierwszych podróży – zabieraliśmy ze sobą na wiejskie wyjazdy, by mała mogła w ciągu dnia drzemać na świeżym powietrzu. Jasne, można było oczywiście w wózku. Dlatego nie będę Was przekonywała, że kosz Mojżesza jest niezastąpiony. Wcale nie jest. Choć na pewno będzie fajnym miejscem na drzemki w ciągu dnia, a w podróży będzie pełnił rolę łóżeczka turystycznego. Będąc poza domem maluch może wypoczywać we własnym łóżeczku, a to ważne, bo znajomy zapach to większe poczucie bezpieczeństwa.

Doceniłam go dopiero w momencie pierwszych podróży

Przy zakupie kosza staniecie przed wyborem – wiklinowy czy z tworzywa. Każdy z nich ma swoje zalety, wiklinowy to natura i lepsza przewiewność, ale może uczulać, a między splot niechybnie wdziera się kurz. Te z tworzywa możemy łatwo umyć – hop pod prysznicem i po sprawie. Niemniej jedno jest pewne – kosze Mojżesza to powracający trend. Gadżet „nice to have”, bardzo popularny, który będzie przytulnym zakątkiem na drzemki albo … miejscem składowania prania.

Wiklinowy kosz to natura i lepsza przewiewność

Jeśli zdecydowaliście się na wiklinę, mam dla Was świetną propozycję. The Young Folk Collective to australijska marka, która stworzyła kosze naprawdę wyjątkowe. W pięknych kolorach, w takim etnicznym klimacie. Kosze są plecione z surowców organicznych – rzecz jasna ręcznie, w Ghanie, przez miejscowych rzemieślników. Włókna są farbowane naturalnymi roślinnymi barwnikami, a wszystko po to, by były bezpieczne dla maluszków. No i przyjazne dla środowiska, ja osobiście coraz częściej zwracam na to uwagę. Co jak co, ale wysoka jakość rzemiosła to zdecydowanie chluba The Young Folk Collective.

W pięknych kolorach, z naturalnych surowców, ręcznie wyplatane

Kosze Young Folk są całkiem duże – to około 83cm x 40cm x 30cm, około bo ręczne wykonanie oznacza pewne rozbieżności. 11-miesięczna Milka wciąż się w nich mieści, choć nie jest to już dobre miejsce na drzemki. W tym wieku maluchy lubią tańczyć po łóżku, rozkładać rączki, nie są to już czasy, kiedy potrzebowały mieć ciasno i ciepło. Za to noworodkom i małym niemowlętom będzie tu na pewno przyjemnie. Kosz ma długie rączki, łatwo przenieść, łatwo podnieść. Materac jest fajny, całkiem gruby, z bawełnianym prześcieradłem. Do kosza można kupić dodatkowo stojak, który zamieni go w kołyskę.

Materac jest fajny, całkiem gruby, z bawełnianym prześcieradłem

Gdzie kupić

Może cię zainteresować:

gadżety

Chusta tkana Tula – żakardowy splot i bawełna

Chusta pomaga umocnić więzi, tu maluch czuje się bezpiecznie, w ramionach rodzica. Dziś o tkanej bawełnianej Tuli w pięknym wzorze.

  • gadzet
gadżety

Tula Free to Grow – piękne nosidło z regulacją panelu

Najnowszy model zaufanej marki ma nową funkcjonalność – szerokość i wysokość panelu jest tu regulowana. A do tego te niezmiennie piękne wzory!

  • gadzet
gadżety

Bugaboo Cameleon 3 Kite (Część 2: Spacerówka)

To wózek-celebryta. Piękny jest, a edycje specjalne wyglądają obłędnie. Do tego lekki, zwrotny, świetny na miejskie spacery. Ale nie w teren.

  • gadzet
obrazek dolny