Tula Free to Grow – piękne nosidło z regulacją panelu

Najnowszy model zaufanej marki ma nową funkcjonalność – szerokość i wysokość panelu jest tu regulowana. A do tego te niezmiennie piękne wzory!

Nosidło Tula Free to Grow w przepięknych wzorach to ich nowy model, który rośnie razem z dzieckiem. Rośnie, bo szerokość i wysokość panelu jest tu regulowana do wzrostu dziecka. Ale i tak przygodę z nosidłem warto zacząć dopiero wtedy, kiedy dziecko potrafi samodzielnie siedzieć.

Wygląd:

Jakość:

Funkcjonalność:

Cena:

4.3

  • Możliwość regulacji wielkości panelu
  • Przepiękne wzory
  • Łatwe zakładanie
  • Wspiera poprawne ułożenie nóżek/stawów biodrowych (litera M)
  • Zaburza naturalne wygięcie kręgosłupa u niemowląt (litera C)
  • Cena

Wbrew częstym opiniom nosidło to nie must have na liście wyprawkowej. Po pierwsze długo będziecie do niego dorastać – najpierw trzeba samodzielnie usiąść. W innym wypadku nosidło przyniesie więcej złego niż dobrego – może obciążać stawy biodrowe i kręgosłup malucha, wtedy lepiej wybrać chustę. Poza tym i tak to Wasze dziecko decyduje – być może wcale na nosidło nie będzie miało ochoty. Dlatego tak sobie myślę, że z zakupem można śmiało poczekać, aż skończy przynajmniej 6-7 miesięcy, a najlepiej sprawdzić na wypożyczonym, czy to w ogóle bajka dla Was.

W naszym przypadku zastępstwo do wózka jest bardzo przydatne. Nie dość, że Mila uwielbia być na rękach, to bardzo często spędzamy czas w terenie. Jednak u nas to chusty wciąż wygrywają. Teraz Mila ma 10 miesięcy i w dalszym ciągu woli tulenie w tkanych splotach, ale poszukiwania nosidła idealnego trwają. Tula to chyba intuicyjny wybór większości rodziców. Niemal synonim nosidła. Bardzo wygodne, stworzone przez Polkę, w pięknych wzorach – zdecydowanie przyciągają uwagę. A całkiem niedawno na półki trafiła ich długo oczekiwana nowość – model Free to Grow.

Najważniejszą cechą nowego modelu Tula jest możliwość regulacji szerokości i wysokości panelu. Teoretycznie więc nosidło rośnie razem z dzieckiem, a producent reklamuje je jako odpowiednie dla przedziału wagowego 3,2 – 20,0 kg. W praktyce jednak i tak najlepiej sięgnąć po nosidło dopiero wtedy, kiedy Wasz maluch zacznie samodzielnie siedzieć. Nosidła klamrowe (np. Tula, ErgoBaby, Manduca) z uwagi na sztywny pas biodrowy i umiejscowienie szelek w połowie wysokości panelu wymuszają od dzieci wyprostowanie kręgosłupa – nienaturalne, jeśli same nie potrafią siedzieć. W tym czasie ich plecki powinny być wygięte w literę C, a najlepszą dla nich pozycją jest ta leżąca lub owszem spionizowana – ale w tkanej lub elastycznej chuście. Bo chusty, ewentualnie miękkie nosidła wiązane pozwalają na fizjologiczne ułożenie kręgosłupa, czyli wspomniane C. 

Tula wspiera poprawne ułożenie nóżek w literę M, ale wymusza wyprostowanie kręgosłupa

Natomiast regulacja szerokości i wysokości panelu w Tula Free to Grow jest bardzo przydatna w przypadku niemowląt o drobniejszej sylwetce. Moja Milka jest drobną dziewczynką i mimo że siedzi już stabilnie samodzielnie (ba! nawet biega przy meblach), dość długo czekałyśmy aż podrośnie do standardowego modelu Tula Baby głównie z racji szerokiego panelu. W Free to Grow nie ma tego problemu, można go wyregulować do wzrostu dziecka. Dzięki temu nosidło wspiera poprawne ułożenie nóżek i stawów biodrowych w literę M – tego oczekujcie (wręcz żądajcie) od każdego nosidła. W innym wypadku zasługuje jedynie na nazwę “wisiadło”.

Regulacja szerokości panelu jest tu trzystopniowa, polega na ściąganiu materiału przy pasie biodrowym i blokowaniu go za pomocą plastikowych nap. W ten sposób uzyskacie trzy możliwe konfiguracje – przy nóżkach dziecka będzie to około 25cm, 30cm lub 38cm szerokości. Ta środkowa opcja jest dobrym rozwiązaniem dla drobnych niemowląt, które potrafią samodzielnie siedzieć. Regulacja wysokości panelu jest płynna – od 31cm do 43cm, a dopasowujemy ją za pomocą ściąganego paska. W rezultacie Tula Free to Grow jest odpowiednim nosidłem dla dzieci, które noszą przynajmniej rozmiar 74, czasami 68 – jeśli pozwalają na to umiejętności dziecka (= siadanie). Z kolei tą górną granicą będzie pewnie rozmiar 86 z uwagi na długość panelu, który u starszych dzieci może nie dosięgnąć zgięcia kolanowego.

Zakładanie Free to Grow jest super łatwe

Regulacja jest bardzo praktyczna, choć ma jedną zasadniczą wadę – powoduje fałdowanie się materiału, co może wpłynąć na (nie)stabilną pozycję dziecka. W efekcie po jakimś czasie dziecko może delikatnie przesunąć się w nosidle, obniżyć – trzeba co jakiś czas kontrolować jego pozycję.

Tula Free to Grow podobnie jak Tula Baby jest zapinana na pasie biodrowym i z tyłu na plecach – na klamerkę. Zakładanie jest proste i wygodne – bez problemu poradzicie sobie bez pomocy drugiego rodzica czy przechodnia;-)

Podobnie jak w przypadku Tula Baby do nosidła dołączony jest kapturek. Jest wprawdzie nieco inaczej mocowany – w standardowej wersji na gumkę, w Free to Grow na napy, ale oba rozwiązania są wygodne dla dziecka. Z kolei wykończenie panelu przy nóżkach jest nieco cieńsze w Tula Free to Grow, ale dla mnie to zaleta, dzięki temu materiał nie jest tak sztywny.

Trzystopniowa regulacja szerokości i wysokości panelu to nowość w Tuli

Jeśli miałabym dokonać wyboru między Tula Baby a Tula Free to Grow, zdecydowanie poleciłabym to drugie. Oba są wygodne dla mamy i dziecka, ale nowszy model jest lepszy dla drobnych maluchów. I posłuży Wam zdecydowanie dłużej. Do tego jest bardziej miękkie. Natomiast warto pamiętać, że na nosidłach Tula świat się nie kończy. Owszem – są proste w obsłudze i przepięknie szyte, ale rynek nosideł jest bardzo bogaty w modele mniej popularne, a równie wygodne – a nawet wygodniejsze. I tańsze. Choć to tylko moja opinia, bo 10-miesięczna Mila jeszcze się nie wypowiedziała:-)

Gdzie kupić

Może cię zainteresować:

gadżety

BabyBjörn One Air – szwedzki bestseller pod lupą

Szwedzki bestseller w niejednej dziedzinie, a nosidła chyba każdy zna. Pięknie wykonane, minimalistyczne, wysokiej jakości. A czy wygodne dla dziecka i rodzica?

  • gadzet
gadżety

Chusta tkana Tula – żakardowy splot i bawełna

Chusta pomaga umocnić więzi, tu maluch czuje się bezpiecznie, w ramionach rodzica. Dziś o tkanej bawełnianej Tuli w pięknym wzorze.

  • gadzet
gadżety

Ergobaby 360 – popularne nosidło za wielką wodą

Wygodne, miękkie, funkcjonalne. Ergobaby jest jednym z najpopularniejszych producentów nosideł w USA, a my sprawdzamy je w polskich lasach.

  • gadzet
obrazek dolny