Mazury odkryte na nowo – Krutyń, Gałkowo i Wojnowo

Lasy, jeziora, łąki, Krutynia. Sielskie wsie i pyszne jedzenie w klimatycznych oberżach. Oj spodobały nam się Mazury.

Aktywnie na łonie natury to nasz przepis na wakacje i weekendowe wycieczki. Polska to raj, bo takich zakątków tu wiele. A jeśli planujecie Mazury, bardzo polecam okolice Gałkowa i Wojnowa. Sielsko, cicho, a wokół lasy, łąki i jeziora. Taki wachlarz atrakcji, każdy znajdzie coś dla siebie.

Mazury znam z żagli. Lubię, ale nigdy nie wróciłam tak zachwycona jak tym razem. Bo całkiem przypadkiem odkryłam je na nowo – porty mazurskie i cały dzień na wodzie to nie wszystko, co Mazury mają do zaoferowania. Najpiękniejsze są tu wsie i przyroda. Zwłaszcza te w okolicy Krutyni, Gałkowa i Wojnowa. Nie spodziewałam się, że odkryję tu tak sielsko spokojne zakątki. Bez przypadkowych przejezdnych, bez tranzytowych dróg, bez tłumu turystów.

Najpiękniejsze są tu sielskie wsie i przyroda

Krutyń to urocza wieś położona w  Puszczy Piskiej. Podobno nazywana jest „mazurskim Zakopanem” – kompletna bzdura. Trudno powiedzieć o niej “turystyczna” w porównaniu do popularnych mazurskich miast. O Zakopanem nie wspominając. Do Krutyni praktycznie większość turystów przyjeżdża na spływ kajakowy, a nie do samej wsi. A szkoda, bo to wyjątkowe miejsce. Tak wyjątkowe, że po raz pierwszy od wielu miesięcy przedłużyliśmy zaplanowany pobyt – tu jest tyle atrakcji, że aż żal się stąd ruszać. Zwłaszcza, jeśli zatrzymacie się w Gościńcu Szuwary, o którym pisałam TU.

Las i jeziora dystroficzne

No wiadomo. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie przeszli go wzdłuż i wszerz. Polecam ścieżkę nad Jezioro Mokre, nieco ponad 10km. Po drodze miniecie perełki – piękne jeziora dystroficzne. Pierwsze skupisko blisko – na początku ścieżki tuż przy Krutyni, to Rezerwat Zakręt. Ale polecam Wam te na południu trasy. To najpiękniejszy fragment wycieczki – jeziorka są tajemniczo ukryte w głębi lasu. A od brzegu często odrywają się fragmenty torfowiska, tworząc słynne pływające wysepki. I cicho jak makiem zasiał.

Jeziorka dystroficzne są tajemniczo ukryte w głębi lasu

Jezioro Mokre jest całkiem spore i bardzo głębokie – sięga nawet 51m! Po drodze czeka też wiele pomników przyrody, dwa z nich naprawdę fajne – „Dąb Krutyński”, który ma 370 lat i sięga 30m oraz „Zakochana Para”, czyli dąb i sosna w romantycznych objęciach.

Mazurskie wsie

A najpiękniejsze z nich to Gałkowo, Wojnowo i Kadzidłowo. Gałkowo to taka wieś, którą zawsze marzyło mi się zobaczyć. Tu nie ma przypadkowych przejezdnych. Daleko od dróg, pod lasem. Tradycyjna, ze starymi chatami i łąkami po horyzont. W Gałkowie znajduje się znana stadnina koni Ferensteinów. Poza tym warto zajrzeć do restauracji Potocki, dobre jedzenie i jeszcze lepszy widok na okolicę. A jeśli macie ochotę nocować w Gałkowie – zdecydowanie polecam Pan Tu Nie Spał, o którym opowiadałam TU.

Restauracja Potocki – dobre jedzenie i jeszcze lepszy widok na okolicę

Z kolei Wojnowo to taka wieś z historią. Do dziś mieszkają tu wyznawcy czterech religii – katolicy, ewangelicy, prawosławni i starowiercy. Ci ostatni zresztą bardzo mocno przyczynili się do zaludnienia Mazur, a właściwie Prus w latach 20. XIX wieku.

Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie

Oj to zdecydowanie wielka frajda dla dzieci. Wilki, jelenie, sarny, łosie i wiele innych gatunków, w tym piękne ptaki – orły, sowy. Część zwierząt żyje w zagrodach, ale wiele z nich spaceruje na wolności wśród zwiedzających – kozy, osły i daniele są bardzo przekupne, za jabłko chętnie pozują do zdjęć, ba! nawet dają się głaskać.

Kozy, osły i daniele są bardzo przekupne, za jabłko są Wasze

Nie dość że spacerujemy krok w krok z osiołkami, to jeszcze można karmić zwierzęta. Dzieci będą zachwycone:-) Z kolei rodzicom spodoba się opcja na obiad – bardzo polecamy położoną tuż obok restaurację „Oberża pod Psem”. Pięknie położona, przy lesie, z tradycyjną mazurską zabudowie – znajduje się tu prywatne muzeum mazurskich chat z XVIII i XIX wieku. Kadzidłowo to świetne miejsce dla całej rodziny.

Spływ Krutynią

Oczywista oczywistość. Będąc w Krutyni, Gałkowie czy okolicach, nie sposób nie wsiąść do kajaka albo pychówki. To jedna z najpiękniejszych rzek w Polsce, idealna pod spływy – przez znaczny odcinek jest płytka i bardzo czysta. Choć w dolnej części rezerwatu nabiera głębokości nawet do 7m.

Będąc w Krutyni nie sposób nie wsiąść do kajaka albo pychówki

Krutynia jest przepiękna. Kiedyś często wyjeżdżałam na kilkudniowe spływy, ale zawsze na Kaszubach – Wda, Brda. Krutynia wydaje się jeszcze bardziej urokliwa, bardzo mocno meandruje, więc na pewno nie będziecie się nudzić w kajaku. Jedyny choć istotny minus to tłumy, dlatego raczej odradzam wycieczkę w czasie weekendu. 

Może cię zainteresować:

Polska

Gościniec Szuwary – mazurska perła na rodzinne wakacje

Mazury, które zobaczyliśmy podczas ostatniego wypadu do Krutyni, to dopiero perła. I nie wiem co piękniejsze – Gościniec czy okolica.

Polska

Siedlisko Sobibór – sielski wypoczynek nad Bugiem

Magiczne miejsce. Cisza, spokój, pośród lasów, jezior, nad nadbużańską łąką. Można odetchnąć pełną piersią. Tak tu sielsko i beztrosko!

Polska

Polesie Lubelskie – łąki, lasy, jeziora

Przyroda i harmonia Lubelszczyzny ma swój punkt kulminacyjny na Polesiu. Tutaj każdy znajdzie swoje miejsce – lasy, łąki i jeziora zachwycają spokojem i ciszą.

obrazek dolny