Przewodnik Milimile: Warszawo, gdzie do lasu?

Podwarszawskie lasy polecają się na spacer. Co zastaniecie? Ciche, dzikie ścieżki. Czego nie zastaniecie? Szturmujących tłumów. Przekonajcie się o sile lasu!

Kiedy wiosenne słońce zaczyna mocniej grzać, miejskie parki robią się tłoczne. Wtedy uciekamy dalej, gdzie ścieżki są puste, dzikie. Czasem to raptem kilka kilometrów, innym razem godzina drogi samochodem, ale za każdym razem mówimy - „było warto". 

Zieleń to zdecydowanie nasz ulubiony kolor. Przyroda to cisza, harmonia, a jednocześnie wielka energia. Jeśli szukacie alternatywy do miejskich spacerów, sprawdźcie nasze ulubione podwarszawskie lasy. Podrzucam Wam sześć różnych tras. Modyfikujcie je według swojej kondycji, czasu, pogody. Jest miejsce na przechadzkę, rowerową wycieczkę, piknik, ognisko i grę w siatkę. Jest szum lasu i ptaków śpiew;-) 

Ciche, dzikie podwarszawskie lasy polecają się na spacer

Mazowiecki Park Krajobrazowy

Największa perełka tego zestawienia. Niemal 40km z Warszawy, ale naprawdę bardzo bardzo warto. Piękny, cichy, całkiem dziki. Bardzo rozległy – aż 16 tysięcy hektarów (Las Kabacki to niecałe tysiąc hektarów!), dzięki czemu możecie zaplanować całe mnóstwo wycieczek, każda o niepowtarzalnej trasie. A przy tym spotkacie naprawdę niewielu turystów.

Park jest bardzo ciekawy. Ponad 70% powierzchni parku stanowią lasy, w szczególności iglaste co mnie bardzo cieszy – takie są najpiękniejsze! Jest dzika zwierzyna, w tym łoś, największy tutejszy ssak. Ale najbardziej charakterystyczne dla Mazowieckiego Parku Narodowego są torfowiska, z czego najpopularniejsze jest rozległe “Bagno Całowanie” i moje ulubione – rezerwat “Jezioro Torfy”. To właśnie do niego prowadzą najfajniejsze ścieżki.

Największa perełka to Mazowiecki Park Krajobrazowy

Zachęcam Was do odwiedzenia strony internetowej Mazowieckiego Zespołu Parków Krajobrazowych – tam znajdziecie gotowce, czyli kilka rekomendowanych tras spacerowych. Wszystkie przeszliśmy, wszystkie polecamy. Niektóre modyfikowaliśmy i przyznam, że najciekawsze są ścieżki, które prowadzą przez torfowiska i bagna, np. „Łabędzim Szlakiem” lub jeszcze lepiej – „Przez Lasy Celestynowsko-Otwockie”. Podrzucam też naszą propozycję trasy.

TU jest dostępna mapa do pobrania, choć w szczególności polecam interaktywną.

Najciekawsze ścieżki prowadzą przez torfowiska i bagna

Kampinoski Park Narodowy

Oczywista oczywistość, ale diabeł tkwi w szczególe. Ważne, żeby wybrać dobrą trasę. Polecam Wam start w jednym z poniższych punktów. Warto zainwestować ok. 40 minut drogi samochodem w jedną stronę i rozkoszować się ciszą Kampinosu. Bo to przecież „zielone płuca Warszawy” – średnio co trzy dni nad naszą smogową stolicę nawiewane jest świeże powietrze znad Puszczy.

Kampinos jest świetnie oszlakowany – to ok. 360km znakowanych tras

Kampinos jest świetnie oszlakowany, do dyspozycji macie ok. 360km znakowanych tras. Taka duża siatka szlaków umożliwi Wam dowolne kombinacje w zależności od kondycji, pogody, czasu. Jeśli zabieracie rowery albo biegówki, ewentualnie konia, można próbować za każdym razem nowej trasy. Wtedy warto kupić mapę. Jeśli planujecie pieszą wycieczkę, polecam skorzystać z propozycji serwisu o Puszczy o TU. Ja też podrzucam Wam dwa pomysły.

Wariant I to polana. Można oczywiście urządzić sobie dłuższy czy krótszy spacer, ale można też zabrać koc i zabawić się w piknik. Są miejsca na ognisko, wiaty i boisko do siatkówki. I dużo przestrzeni. Pakujcie dzieci, znajomych, znajomych znajomych i dużo jedzenia. Łapcie energię z czystego, świeżego powietrza.

Jest miejsce na ognisko, wiaty i boisko do siatkówki

Wariant II to przechadzka. Ścieżka jest dość popularna, ale to wciąż pikuś w porównaniu do dowolnego warszawskiego parku. A do tego jest pięknie, z historią. Trasy są dzikie, „leśne”, nie udeptane, czy uregulowane pod weekendowych turystów. To las w pełnym tego słowa znaczeniu.

To las w pełnym tego słowa znaczeniu

TU jest dostępna mapa do pobrania. Brawo Wy, jeśli się w niej odnajdziecie. Ja nie umiem, zdecydowanie łatwiej czyta się .

Lasy Sękocińskie

Raptem 20km na południe od Warszawy. Podobnie jak Puszcza Kampinoska, Lasy Sękocińskie to miejsce historyczne – tu miały miejsce egzekucje w czasie II wojny światowej. Ale dziś to też miejsce aktywnego wypoczynku. Lasy Sękocińskie lubimy w szczególności za trasę „Stara Szkółka”.

Las Sękociński skrywa sekret – polanę z wiatami i miejscami na ognisko

Powiedzmy sobie szczerze, Las Sękociński wcale nie jest szczególnie urodziwy. Osobiście jestem fanką iglastych, są takie przejrzyste, słoneczne. W Sękocińskim jest sporo liściastych drzew, przez które wpada mniej słońca, gdzieniegdzie rosną też (zbyt) wysokie trawy. Ścieżka nie jest wyjątkowo malownicza, ale ma skrywa piękny sekret – prowadzi na bardzo fajną polanę z wiatami i miejscami na ognisko. Można przyjechać większą ekipą i miło spędzić weekend. Spodoba się dzieciom, bo na polanie jest kilka gier edukacyjnych, huśtawka. Z kolei w obiekcie turystycznym „Walendów” jest pole biwakowe.

Niestety Internet nie jest w posiadaniu mapy Lasu Sękocińskiego. Oj wiele do nadrobienia macie droga Dyrekcjo Lasów Państwowych.

Las Młochowski

Znowu całkiem blisko – 25km na południe od Warszawy. Cichy i taki niedoceniany. Fajna alternatywa, jeśli znacie już inne podwarszawskie lasy i macie ochotę pobawić się w odkrywców. Las Młochowski to oaza spokoju, mam wrażenie, że spacerują tu jedynie lokalni mieszkańcy. Idealny na spokojne wycieczki – piesze, rowerowe, a nawet konne. Jest dobrze oznakowany, wytyczono tu wiele szlaków turystycznych i ścieżek rowerowych. Niestety brak tu charakterystycznych punktów, więc możecie odnieść wrażenie, że kręcicie się w kółko. Las bywa gęsty i ciemny, ścieżki prowadzą pozornie bez ładu i składu, ale w tym szaleństwie odnajdziecie przyjemność:-)

Bywa gęsty i ciemny, ścieżki prowadzą pozornie bez ładu i składu

Na terenie lasu znajdują się mogiły żołnierzy AK, prowadzi tędy tzw. Ścieżka Powstańców. Jeszcze kilka lat temu media prosiły nas – turytów o ostrożność w czasie leśnych spacerów z uwagi na niechciane pozostałości po I i II wojnie światowej. Dziś mówi się już tylko o bezpieczeństwie:-)

Las Młochowski leży rzut beretem od Podkowy Leśnej, jednej z naszych ulubionych podwarszawskich miejscowości. Warto zajrzeć tam na pyszne bezy w Werandzie. Zresztą dzięki stacji WKD w Podkowie wcale nie trzeba przyjeżdżać tu samochodem. Złapcie pociąg, dzieci będą zachwycone!

TU jest dostępna mapa do pobrania, a TU jej interaktywna wersja. 

Chojnowski Park Krajobrazowy

I tym razem blisko – nieco ponad 22km z Warszawy. A cicho jak makiem zasiał. Charakterystycznym elementem krajobrazu jest tu dolina rzeki Jeziorki i wytyczona w jej okolicy ścieżka “Gonna Sosna” pomiędzy wsią Wólka Pęcherska a Bogatki. Nie jedźcie tam:-) Zdecydowanie odradzam ten zakątek, to raczej off-road, Mila miała niezły trening równowagi na rozjechanej ścieżce z rowami na pół metra. Natomiast jestem fanką północno-wschodniej części parku w okolicy Konstancina. Alternatywnie polecam ścieżkę rowerową “Doliną Jeziorki”, która biegnie nad rzeką.

TU mapa do pobrania, a TU jej świetna, interaktywna wersja.

Las Kabacki

Ot taka niespodzianka na sam koniec. Powiecie, „Ameryki nie odkryłaś”. No jasne, że nie, ale podpowiem Wam, gdzie warto zajrzeć, by nie zostać rozdeptanym przez populację całego Ursynowa, rozjechanym przez wycieczkę rowerową albo co gorsza spalonym na grillu w Powsińskiej krainie kiełbasy. A mianowicie najważniejsze, to dobrze zacząć – reszta potoczy się sama. A zacząć polecam w Józefosławiu, swoją drogą uroczej wsi na południowym krańcu Lasu Kabackiego. Tam polecam Wam zrobić pętelkę, która prowadzi w większości lasem lub jego skrajem – przy polu, polanie.

Las Kabacki to niekoniecznie tłumy i kiełbasa w Powsinie

Może cię zainteresować:

Polska

Polesie Lubelskie – łąki, lasy, jeziora

Przyroda i harmonia Lubelszczyzny ma swój punkt kulminacyjny na Polesiu. Tutaj każdy znajdzie swoje miejsce – lasy, łąki i jeziora zachwycają spokojem i ciszą.

Polska

Siedlisko Sobibór – sielski wypoczynek nad Bugiem

Magiczne miejsce. Cisza, spokój, pośród lasów, jezior, nad nadbużańską łąką. Można odetchnąć pełną piersią. Tak tu sielsko i beztrosko!

Polska

Południowe Podlasie – Bug, konie i szlaki rowerowe

Malownicze wsie i Bug – no pięknie tu. Zielono, pusto i cicho! Dlatego Południowe Podlasie najlepiej przemierzać szlakami – pieszym lub rowerowym.

obrazek dolny