Tavira i Vila Real de Santo Antonio – perełki Algarve

Miasteczka, które odczarują turystyczne zakątki południowego wybrzeża. Piękne i takie portugalskie!

O Algarve rozpisują się przewodniki turystyczne i fora internetowe - to najpopularniejszy wśród turystów region Portugalii. I niestety właśnie dlatego z każdym rokiem traci swoją autentyczność. Trochę za dużo tu hoteli, za mało portugalskiego ducha. Ale żeby go odczarować, polecam odwiedzić dwie miasteczka na wschodzie - Tavira i Vila Real de Santo Antonio. Jest pięknie, smacznie, z klimatem, zajrzyjcie tu koniecznie. 

Tavira jest uroczym miasteczkiem położonym po obu stronach rzeki Gilao, które łączy znany z fotografii most – perełka za dnia i nocy. Właściwie to ten most zachęcił nas do tej wycieczki. Czas płynie tu wolniej – aż trudno uwierzyć, że w tak turystycznym regionie Portugalii może być tak spokojnie. Mi w zupełności odpowiada chwila na ławce nad rzeką, patrzę na mewy, na kolorowo zdobione domy, na ludzi. Tavira to urocze miejsce – w każdym zakątku kraju możemy zawsze znaleźć coś dla siebie. Algarve zdecydowanie nie jest w naszym klimacie, ale na ten most serdecznie Was zapraszam.

Most w Tavirze to perełka za dnia i nocy

Tavira wydaje się bardzo autentyczna. Będziecie nią zachwyceni, jeśli lubicie wałęsać się wąskimi uliczkami, to taka portugalska dżungla. My kochamy przyrodę, miasta nas męczą, ale tutaj czuliśmy się wyśmienicie. Wystarczy usiąść i patrzeć. Do tego odpoczynek w niewielkim parku tuż nad rzeką przy akompaniamencie przeróżnych eventów, które tworzą fajny lokalny nastrój – co chwilę koncert czy pokaz taneczny. Sporo straganów, ale nie z plastikowym mydłem i powidłem, lecz regionalnym rzemiosłem czy smakołykami.

Tavira jest urocza i autentyczna, wystarczy usiąść i patrzeć

Znajdziecie tu wiele dobrych knajp, w których poczujecie ten wakacyjny ale i regionalny klimat. Ciepły wieczór, dobre wino – po to przecież przyjeżdżamy na Półwysep Iberyjski:-) Do tego koniecznie pyszne jedzenie. W XVII wieku Tavira była głównym ośrodkiem handlowym w Algarve, dzisiaj pozostała jej turystyka i połów ryb, w szczególności tuńczyka. Więc na tego tuńczyka serdecznie Was zapraszam. Pamiętajcie tylko o sjeście między godziną 14 a 18, kiedy pozamykana jest większość szanujących się restauracji. Idea wdzięczna i tym bardziej sprzyja wieczornym spotkaniom, ale dla nas ma jeden spory minus – tak późno jemy już tylko sałatki:-) Ceny są tu bardzo przystępne, zwłaszcza jeśli przyjdzie ochota na deser. Kawa jest z reguły duża i tania (koszt czarnej kawy to raptem 1-1.50 EUR), a tradycyjny portugalski przysmak z ciasta francuskiego i masy budyniowej – Pasteis de Natas kosztuje grosze. Wieczorami miasto tętni życiem dzięki lokalnym barom, możecie spotkać ludzi z innych części Europy i spędzić wieczór na ciekawych rozmowach. Wieje letni wiatr, a ciepłe światło starego miasta i dobiegający z mostu dźwięk gitary akustycznej wzruszają mnie do łez. Fakt że jestem w ciąży pewnie to podsyca, ale tu jest naprawdę niesamowicie romantycznie.

Ceny w knajpach są tu bardzo przystępne, nic tylko jeść:-)

Poza miejskimi spacerami warto też zmobilizować się do ruchu. Dla nas to zawsze super ważne. Wprawdzie w okolicy trudno o las czy nawet duży park, ale polecam wybrać się na lokalne plaże. Macie do wyboru wiele miejsc kąpielowych – Barril, Cabana i da Ilha de Tavira. Przespacerujcie się albo spróbujcie czegoś nowego – może surfing, kitesurfing, kajaki?

Do oceanu jest tu całkiem blisko

Będąc w Tavirze warto wybrać się na jednodniową wycieczkę do Vila Real de Santo Antonio, położonej tuż przy naturalnej granicy z Hiszpanią – rzece Guadiana. Możecie dostać się tam autobusem albo koleją. Zresztą ta kolej jest bardzo wygodna w Algarve, prowadzi przez niemal całe wybrzeże. Tak zwiedziliśmy większość miasteczek. Spacer po Vila Real fajnie rozpocząć w samym jego sercu – Praça Marques de Pombal. Z kolei odradzam Wam wizytę w betonowym Monte Gordo położonym mniej więcej w połowie drogi między Tavirą a Vila Real. Wysokie hotele ulokowane tuż przy oblężonej przez leżaki plaży. Do pełni nieszczęścia brakuje tylko parawanów.

Vila Real de Santo Antonio przy granicy z Hiszpanią to świetny pomysł na wycieczkę

Może cię zainteresować:

Portugalia

Wybrzeże Algarve – o co cały ten szum?

Piękne plaże, imponujące klify i urocze miasteczka – czy tak naprawdę wygląda Algarve? O najpopularniejszym wśród turystów regionie Portugalii.

Portugalia

Alentejo – prawdziwie portugalskie wybrzeże z klimatem

Zdecydowanie najpiękniejszy region Portugalii. Piękne klify, szerokie plaże, dużo lasów i pól. Bez tłumu turystów, za to z wyjątkowym klimatem.

Portugalia

Óbidos i agroturystyka w portugalskim wydaniu

Wiejska sielanka w portugalskiej agroturystyce, wokół pola i las. A to rzut beretem od Óbidos, białego miasteczka, w którym czekolada i Ginja mają swoje święto.

obrazek dolny