Uroczysko Zaborek – wsi spokojna, wsi wesoła

Rozległy teren, bo aż 70ha, a wokół pola, lasy, łąki. I kilka XIX-wiecznych chat. Tak tak, to agroturystyka, nie muzeum. Oj poczujecie tu klimat sielskiej wsi.

Rozległy teren, bo aż 70ha, a na tym terenie kilka XIX-wiecznych chat przeniesionych z okolicznych wsi. Tak, to agroturystyka, nie muzeum. To Uroczysko Zaborek na Podlasiu. Wokół pola, lasy, łąki i cisza - to świetne miejsce na rodzinne wakacje. Jak na sielskiej wsi, a nie w misternie wyreżyserowanej scenerii. 

Podlasie poznałam dopiero po narodzinach Milki. Wcześniej były góry – potrafiliśmy co tydzień pokonać kilkaset kilometrów na południe, żeby w sobotę rano ruszyć na szlak. Tatry, Bieszczady i Beskidy znamy jak własną kieszeń, ale poza nimi niewiele Polski zwiedziliśmy. Dla Mili zmieniliśmy nasze podróżnicze ścieżki, bo przecież nie fair byłoby fundować niemowlęciu cały dzień w nosidle. Ale jeśli ktoś mi powie, że dziecko ogranicza – oj głośno się zaśmieję. Dziecko otwiera dziesiątki nowych możliwości, budzi nowe pomysły. I właśnie dzięki niej odkryliśmy Podlasie!

Taka sielanka, natura zawsze nas przyciąga

Kusił mnie długo ten Zaborek. Taka sielanka, natura zawsze nas przyciąga. Mila na wsi czuje się świetnie. Szaleje, a później śpi jak suseł. A zdjęcia nie kłamały – Uroczysko okazało się mega piękne, a do tego tak rozległe, że poczuliśmy się jak na zupełnym odludziu, zapominając o tym, że opróżniliśmy obie kieszenie na te kilka dni:-)

Uroczysko Zaborek to aż 70-hektarowy kompleks

Uroczysko Zaborek to aż siedemdziesięciohektarowy kompleks. Tak, to nie pomyłka, to 70ha! Brzmi imponująco, prawda? Chaty są od siebie oddalone o kilka minut drogi spacerem, więc widok z pokoju to głównie lasy, pola i łąki. Dzięki temu poczujecie się jak rozbitkowie na idyllicznej niemal wsi, a nie hotelowi goście w misternie wyreżyserowanej scenerii. Właściwie wystarczy wyjść z pokoju, żeby świetnie spędzić czas. W obrębie samego Uroczyska jest dużo leśnych i polnych ścieżek, nawet jezioro. Jest piękny skansen z małym kościółkiem, wiatrakiem, starą wędzarnią i gołębnikiem. I mała stadnina koni. Do tego od wielu lat Zaborek wspiera artystów – odbywają się tu liczne plenery malarskie i wystawy. Można więc w ciszy wypocząć albo po brzegi zaplanować dzień atrakcjami. Tym bardziej polecam Wam okolicę, bo Zaborek leży na terenie Parku Krajobrazowego „Podlaski Przełom Bugu”. My zajrzeliśmy do słynnej stadniny w Janowie Podlaskim, do Krzyczewa i nad Bug, choć to tylko namiastka tego, co ma do zaoferowania Podlasie. Ale o okolicy więcej TU.

Mimo swoich rozmiarów Uroczysko wciąż jest oazą spokoju

W Uroczysku można nocować w starych XIX-wiecznych chatach przeniesionych tu z okolicznych wsi. Pokoje dla gości znajdują się w Starej Plebanii, Zaścianku, Bielonym Dworku, Leśniczówce, Bani, a nawet …wiatraku. Wszystkie klimatyczne, razem z otaczającymi łąkami tworzą taki sielski obraz „wsi spokojnej, wsi wesołej”. Uroczysko jest rodzinnym przedsięwzięciem, 20 lat temu było niewielką agroturystyką, dziś to już rozległy kompleks. Ale mimo swoich rozmiarów wciąż jest oazą spokoju. Miejsca jest dużo, nie tylko tego na trawie, ale i w chatach, a każdy pokój jest zaaranżowany inaczej. Zazwyczaj wystarczy zarezerwować miejsce na tydzień czy dwa w przód, co jest często problemem w innych znanych mi agroturystykach. A wiecie jak trudno jest bukować pokój z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, zwłaszcza mając małe dzieci. Zaborek przywita Was z otwartymi rękami. My spaliśmy w Bielonym Domku z połowy XIX wieku. Z zewnątrz piękny, wewnątrz – wszystko zależy od gustów. Jest dość surowy, tradycyjnie urządzony. Jeśli szukacie luksusowych wnętrz, to nie w Zaborku. Minus za to, że w Bielonym Domku jest restauracja, którą w weekendy odwiedzają goście z okolicy. Robi się tłoczno i głośno, dlatego jeśli szukacie takiej totalnej ciszy, wybierzcie inną chatę albo Wiatrak.

Zdecydowanie polecam potrawy z karty, zwłaszcza te regionalne

Jedzenie w Zaborku jest w porządku. Zazwyczaj oferta uwzględnia pakiet – nocleg plus wyżywienie, czyli śniadanie i obiadokolację w formie bufetu. Według mnie zazwyczaj bufet oznacza „więcej” niż „lepiej”. Dlatego zdecydowanie bardziej polecam potrawy z karty, zwłaszcza te regionalne, są świetne.

Może cię zainteresować:

Polska

Południowe Podlasie – Bug, konie i szlaki rowerowe

Malownicze wsie i Bug – no pięknie tu. Zielono, pusto i cicho! Dlatego Południowe Podlasie najlepiej przemierzać szlakami – pieszym lub rowerowym.

Polska

Siedlisko Sobibór – sielski wypoczynek nad Bugiem

Magiczne miejsce. Cisza, spokój, pośród lasów, jezior, nad nadbużańską łąką. Można odetchnąć pełną piersią. Tak tu sielsko i beztrosko!

Polska

Polesie Lubelskie – łąki, lasy, jeziora

Przyroda i harmonia Lubelszczyzny ma swój punkt kulminacyjny na Polesiu. Tutaj każdy znajdzie swoje miejsce – lasy, łąki i jeziora zachwycają spokojem i ciszą.

obrazek dolny