Wyspa Lopud – pojazdom wstęp wzbroniony

Rzut beretem z Dubrownika, a jakby na końcu świata. Maleńka, bez ruchu samochodowego, za to z bujną zielenią, pomarańczami i piaszczystymi plażami.

Lopud, jedna z wysp archipelagu Elafiti, leży raptem 14km od Dubrownika. A jakby na końcu chorwackiego świata. Maleńka, zamieszkała przez nieco ponad 200 mieszkańców, bez ruchu samochodowego. Cicho, zielono, pięknie. Do tego piaszczyste plaże i dużo ścieżek spacerowych. No co jak co, ale takiego spokoju po Chorwacji się nie spodziewałam.

Czasem wysiadasz z samolotu, samochodu, pociągu czy promu i już wiesz, że polubisz to miejsce. Sama nie wiem czy to powietrze, czy piękny widok, a może po prostu ciepły wieczór sprawiają, że bez pytania obdarzasz je sympatią. Lopud – już w momencie zejścia z promu wiedziałam, że to będzie świetny czas.

To mała wysepka rzut beretem z Dubrownika

Lopud to mała wysepka rzut beretem z Dubrownika. Dotrzecie tu promem, codziennie jest kilka rejsów, a podróż trwa niecałą godzinę. To jedna z wysp archipelagu Elafiti. Piękna, zielona, trochę dzika, bardzo sielska. Zaskoczyła nas spokojem, a to przecież raptem 14km od tak turystycznego Dubrownika. Dotychczas Chorwacja wydawała mi się owszem ładna, ale też głośna, turystyczna. Lopud jak gdyby nigdy nic żyje we własnym tempie. Tu nawet nie zrobicie sensownych zakupów – po coś więcej niż chleb i jogurt trzeba wejść na prom i ruszyć do Dubrownika. Lopud jest inna niż popularne chorwackie wyspy, jest wycofana z gwarnego tempa znanych kurortów. Niektórzy powiedzą, że tu nudno – my, że cicho, harmonijnie, że to idealne miejsce na rodzinne wakacje. A co tu robić? Relaksować się aktywnie:-)

Miasto Lopud

Lopud jest niewielkie – to raptem 220 mieszkańców. Zdecydowanie żyją „slow”, bo po co tu się spieszyć? Przy głównej ulicy – Obala miasto tętni najmocniej, jest kilka knajp i restauracji. Im dalej, tym ciszej, a kilometr od brzegu już tylko las. W mieście jest dużo kościołów z XV wieku, a nawet greckie i romańskie ruiny. A wokół bujna śródziemnomorska roślinność. Dawno temu arystokracja z Dubrownika spędzała tu swoje wakacje, wcale mnie to nie dziwi. Ale to wszystko nic – najlepsze przed Wami. Wyspa jest rezerwatem przyrody, więc nie ma tu ruchu samochodowego! W ogóle! Widziałam jedynie kilka meleksów, ale auta mają tu zakaz – mieszkańcy trzymają je na lądzie w Dubrowniku. Nic nie zakłóca uroku Adriatyckiej sielanki, będziecie mogli wypocząć w świętym spokoju.

Wyspa jest rezerwatem przyrody, więc nie ma tu ruchu samochodowego

Plaża Šunj

Największa i najpopularniejsza na wyspie, a równocześnie jedna z najpiękniejszych w basenie Adriatyku. Świetna dla dzieci – z białym piaskiem i szerokim, płytkim nadbrzeżem. Okolica plaży nie jest zamieszkała – trzeba tu przyjść przez przełęcz z miasteczka oddalonego o ok. 2km drogi. Trochę w górę, trochę w dół, bo trochę ruchu na wakacjach każdemu się przyda. Ostatecznie można skorzystać z taxi – meleksa, ale zdecydowanie polecam spacer. W samym Lopud jest kilka kamienistych plaż, ale dla nas to żaden urok wypoczywać tuż przy deptaku, dlatego tym bardziej polecam Šunj – widok piękny, woda czysta i dość ciepła, bo to zatoka.

Šunj – widok piękny, woda czysta i dość ciepła, bo to zatoka

Spacer po interiorze

Lopud to też okazja do fajnego spaceru po wzgórzach. Są tu dwa główne szlaki – czerwony prowadzi do zatoki Šunj, a dalej do wschodniego wybrzeża wyspy. To całkiem długa wycieczka przez niewielkie pagórki. Dużo tu cytrusów – mandarynek, cytryn, pomarańczy, z których w knajpkach serwowany jest lokalny likier, słodki, mocny. Z kolei szlak żółty prowadzi na najwyższy szczyt – Polačica, 214m n.p.m., skąd rozpościera się widok na okolicę. Polecam też spacer przez zachodnią część wyspy, po drodze wiele pięknych punktów widokowych, ławki, skalne przepaście i te piękne soczyście zielone drzewa. TU jest dostępna mapa szlaków. 

Dużo tu cytryn i pomarańczy, z których w knajpkach serwowany jest lokalny likier

Dubrownik

Lopud dzieli śmieszna odległość od Dubrownika. To niespełna godzina rejsu promem, a promów codziennie jest kilka. O tym, jakie wrażenie zrobił Dubrownik przeczytacie wkrótce TU. Zdecydowanie polecam, ale nocować wolimy na cichej wyspie niż w droższym i dość gwarnym mieście.

Może cię zainteresować:

Portugalia

Alentejo – prawdziwie portugalskie wybrzeże z klimatem

Zdecydowanie najpiękniejszy region Portugalii. Piękne klify, szerokie plaże, dużo lasów i pól. Bez tłumu turystów, za to z wyjątkowym klimatem.

Portugalia

Óbidos i agroturystyka w portugalskim wydaniu

Wiejska sielanka w portugalskiej agroturystyce, wokół pola i las. A to rzut beretem od Óbidos, białego miasteczka, w którym czekolada i Ginja mają swoje święto.

Portugalia

Tavira i Vila Real de Santo Antonio – perełki Algarve

Miasteczka, które odczarują turystyczne zakątki południowego wybrzeża. Piękne i takie portugalskie!

obrazek dolny